|
Archiwum
|
wtorek, 07 grudnia 2010
Wasilewski wraca do piłki
Wiele osób do dzisiaj pamięta ten okropny faul na polskim obrońcy – Marcinie Wasilewskim. Podczas spotkania ligi belgijskiej Anderlechtu ze Standardem zawodnik gości, Axel Witsel, swoim fatalnym wejściem przy linii bocznej spowodował złamanie nogi defensora Anderlechtu. Okazało się, że faul był na tyle bolesny i nieprzepisowy, że służby medyczne musiały opatrywać zawodnika przez kilkanaście minut a następnie został on przewieziony do pobliskiego szpitala. Specjaliści byli pewni jednego – powrót do piłki Polaka nie będzie taki prosty, ponieważ rzadko który piłkarz jest w stanie wrócić do futbolu po otwartym złamaniu nogi. Prawa noga, czyli teoretycznie ta ważniejsza, bo to właśnie ta kończyna była najważniejszą podczas gry w piłkę, była w stanie fatalnym. Zawodnik został już przez wielu przekreślony. Przez kilka dni od faulu filmik z okropnym faulem obiegł cały świat i szerokie grono ludzi zajmujących się piłką krytykowało poczynania na boisku zawodnika Standardu. Nie powinno to jednak nikogo dziwić, że tak wiele ludzi było poruszonych zaistniałą sytuacją, ponieważ każdy z nas oczekuje od piłki gry fair i wedle przepisów. Wracając jednak do samego piłkarza, to przez jakiś czas unikał on wypowiedzi w prasie czy też telewizji. Kiedyś jednak powiedział, że nie podda się i jeszcze kiedyś pokaże wszystkim jak gra się w piłkę. Obietnica dość dziwna, bo złożona w momencie gdy zawodnik był daleko od możliwości gry w futbol, została przyjęta z radością. Wiedzieliśmy jednak, że nie będzie to takie proste. Teraz jednak piłkarz powrócił do treningów. Parę dni temu odbył swój pierwszy trening z piłką po prawie rocznej przerwie i trzeba powiedzieć, że sam piłkarz jest ogromnie zmobilizowany i „cieszy się jak dziecko”. Jak widać wiara w możliwość powrotu do piłki nożnej oraz wewnętrzne zaparcie potrafi doprowadzić do prawdziwego cudu. Bardzo dziwne jest to, że lekarze nawet nie spodziewali się, iż piłkarz może tak szybko stanąć na nogi. Cieszymy się jednak niezmiernie z tego, że Polak będzie mógł już niebawem powrócić na boisko. Życzymy Ci Marcinie powrotu takiego, jaki miał Ronaldo po złamaniu nogi, czyli powrotu na szczyt. |